Welness & Spa

ABC oferty Welness na Fly.pl

Filozofia dobrego samopoczucia ma dziś wiele imion. Indyjskich, japońskich, ale też i tureckich oraz niemieckich. Nasze ABC oferty Wellness zdradza, co kryje się za takimi nazwami, jak np. ayurveda i shiatsu, hamam, kneipp.

Akupresura

Chiński masaż rozluźniający, polegający na uciskaniu ciała palcami.

Anti-Ageing

Zatrzymywanie biologicznego procesu starzenia poprzez uprawianie sportu, zdrowe odżywianie, techniki umysłowe i terapie hormonalne.

Aquabalancing

Metoda głębokiego odprężenia: masaż w wodzie połączony z sekwencją ruchów, które odkrywczynie tej metody zaobserwowały podczas pływania z delfinami.

Aquarobic

Gimnastyka w wodzie, której skuteczność opiera się na zmaganiu z oporem wody. Ta forma ruchu jest idealna dla osób nie uprawiających dotąd żadnego sportu, otyłych oraz osób po przebytych kontuzjach sportowych.

Aromaterapia

Wykorzystywanie olejków eterycznych podczas masaży, okładów oraz kąpieli w celu leczenia zaburzeń emocjonalnych i zdrowotnych, jak i problemów skórnych.

Ayurveda

Tradycyjna metoda leczenia pochodząca z Indii, opierająca się na wiedzy o żywiołach natury oraz mądrości ziemi. Samouzdrawiające siły własnego organizmu aktywowane są poprzez zioła, zapachy, masaże i medytację. Ponadto, do elementów ayurvedy zalicza się również specjalna dieta oparta na gotowanych zbożach i warzywach.

Terapia kwiatowa dr Bacha

Zabieg ten działa poprzez psyche na ciało i wzmacnia jego własne siły. Każda z 37 roślin posiada własne działanie uzdrawiające i przetwarzana jest w esencję. Esencje te dostają się do systemu energicznego ciała poprzez skórę i ułatwiają pokonanie lub zwalczenie psychicznych obciążeń organizmu.

Bikram joga

W odróżnieniu od klasycznej jogi, ćwiczenia te wykonywane są w pomieszczeniu ogrzanym do co najmniej 32 stopni. Dzięku ciepłu mięśnie szybciej się odprężają.

Bioenergetyka

Podczas masażu terapeuta patrząc na osobę diagnozuje problemy duszy.

Caldarium

Kąpiele parowe i inhalacyjne. Ściany, ławki oraz sufit promieniują równomiernym ciepłem 40°C. Zabieg pomaga na przeziębienie i odpręża napiętą muskulaturę.

Callanetics

Delikatne, ostrożne ruchy, dzięki którym umacniają się mięśnie oraz tkanka.

Czakra

Siedem ośrodków energii, odpowiedzialnych za zbieranie, przekazywanie i rozdzielanie energii w ciele.

Kąpiel Kleopatry

Pielęgnacja suchej skóry w kapieli z dodatkiem mleka i olejków.

Terapia Colon-Hydro

Zabieg przeczyszczania jelita grubego, podczas którego za pomocą ciepłej wody i specjalnych masaży z jelita wypłukiwane są bakterie i grzyby.

Masaż twarzy kostkami lodu

Schładzanie skóry twarzy kostkami lodu w celu przygotowania jej do intensywnych zabiegów.

Terapia kolorami

Wywieranie wpływu na ciało, umysł i duszę poprzez elektromagnetyczne wibracje światła. Kolor zielony działa harmonizująco, czerwony pobudza, a niebieski odpręża.

Zabieg fango

Ciepłe błoto zawierające minerały, które nakłada się na ciało, łagodzi dolegliwości reumatyczne oraz napięcia. Minerały z wód termalnych mogą łagodzić choroby skóry.

Feldenkrais

Ćwiczenia opracowane przez Moshe Feldenkraisa zapobiegające nieprawidłowej postawie.

Refleksoterapia stóp

Specjalistyczny masaż podeszew (punktów na stopie odpowiadajacych poszczególnym organom), mający na celu aktywować samouzdrawiające siły organizmu i zredukować stres.

Polewanie wodą

W celu poprawy krążenia krwi wodą polewa się określone regiony ciała.

Hamam

Tradycyjna łaźnia turecka, łącząca w sobie kąpiele parowe, odpoczynek i specjalne techniki mycia oraz masażu.

Hydromasaż

Masaż całego ciała za pomocą 100 wirujących dysz wysokociśnieniowych z dodatniem alg i olejków eterycznych rozproszonych w świeżej wodzie morskiej. Dzięki masażowi ciśnieniowemu ciału dostarczane są ważne minerały z wody morskiej, a składniki olejków i alg są dobrze wchłaniane.

Ismakogie

Nauka o postawie oraz ruchu, opracowana w celu poprawy oddychania i postawy ciała.

Masaż systemem jet

Masaż strumieniem wody morskiej o wysokim ciśnieniu, kierowanym z odległości 3 metrów na ciało w celu jego wzmocnienia, poprawy krążenia oraz redukcji tkanki tłuszczowej.

Zabiegi wg zasad Kneippa

Zabiegi medycyny naturalnej składające się z pięciu elementów: terapi wodnej, korzystania z ziół, terapi ruchowej, specjalnej diety oraz leczniczego uporządkowania duszy.

Laconium

Sauna o temperaturze ok. 55 stopni. Poprzez silne pocenie się ciało pozbywa się toksyn, a zabieg jest nieszkodliwy dla krążenia.

Lomi Lomi Nui

Metoda odprężania z Hawajów: masaż tkanki łącznej, głównie przy użyciu przedramion i lekkiej gimnastyki.

Lulur

Rytuał odprężająco-oczyszczająco-upiększający z wyspy Java, podczas którego korzysta się z imbiru, trawy cytrynowej oraz olejków z drzewa sandałowego, aby usprawnić przemianę materii. Następnie wykonywany jest piling całego ciała przy użyciu egzotycznych przypraw, maseczka jogurtowa odświeżajaca skórę oraz kąpiel kwiatowa.

Drenaż limfatyczny

Drenaż limfatyczny jest specjalnym masażem głaszczącym, wykorzystującym wyjątkową technikę ucisku, działającym na zablokowany system limfatyczny, mającym na celu zlikwidowanie zatorów i lepsze wydalanie toksyn z organizmu.

Qi Gong

(czytaj: "czi-gung"). Terapia oddechowo-medytacyjna pochodząca z Chin, mająca na celu zrelaksowanie się i w konsekwencji pozytywne działanie na zaburzenia snu oraz nadciśnienie.

Kapiel Rasul

Pewnien rodzaj pilingu całego ciała, który działa odtruwająco i usprawniająco na przemianę materii. Na ciało nakładane jest błoto, które ociepla się w ziołowej kapieli parowej. Zmywane jest z ciała letnią wodą, po czym skórę naciera się pachnącymi olejkami.

Reiki

Przykładanie rąk, dzieki któremu zablokowana energia życiowa znów zaczyna krążyć. Ciepło przepływa przez ciało, rozluźnia i zmniejsza ból. Sztuka reiki pochodzi z Tybetu i została tam ponownie odkryta przez japońskiego duchownego.

Shiatsu

Japoński masaż uciskowy, działający na ponad 100 punktów akupunktury, które uciskane są przez terapeutę. Poprzez naciskanie, pocieranie i opukiwanie tych punktów uwalniana jest zablokowana dobra energia i usuwane są napięcia.

Kapiel solna

Kąpiel w wodzie z dodatkiem soli morskiej. Działa leczniczo na alergie i problemy skórne.

Tepidarium

Sauna o niskiej temperaturze, w której wywoływane są sztuczne stany gorączkowe, poprzez które organizm mobilizuje swoją odporność i wzmacnia system immunologiczny. Ponadto ciało pozbywa się toksyn.

Thalassoterapia

Masaże podwodne, kąpiele w wodzie morskiej, okłady z alg i prysznice strumieniowe, które wspomagają krążenie krwi oraz przemianę materii.

Kąpiele Vichy

Kąpiele o zmiennej temperaturze przy użyciu wielu małych dysz, połączone z masażem szczotką, które odprężają muskulaturę i usprawniają krążenie.

Watsu

Masaż uciskowy, połączony z ćwiczeniami rozciągającymi i ćwiczeniami meridian. Meridiany to niewidoczne kanały w ciele, w których krąży energia życiowa. Masuje się pod wodą.

Joga

Wymagające koncentracji ćwiczenia gimnastyczne i oodechowe z Indii. Sprawiają, że stawy i mięśnie są giętkie, organy wewnętrze odporniejsze, krążenie oraz koncentracja ulegają poprawie.

Niezbędna ... czekolada.

Czekolada nie tylko uszczęśliwia, ale i upiększa. Udowadniają to eksperci Wellness w dziesięciu ośrodkach Valtur w Kalabrii, Apulii, na Sardynii i Sycylii, jak i w marokańskim Agadirze. Przeprowadza się tu oszałamiające zmysły masaże i zabiegi dla całego ciała przy użyciu wyciągu z kakao, zmieszanego z masłem kakaowym i olejkiem migdałowym. Poza terapią czekoladową, dla wielbicieli owocowych alternatyw kluby Valtur oferują również terapię winem, podczas której wykorzystywane są esencje wina, miód lawendowy oraz olejek rozmarynowy, stanowiące podstawę masażu oraz zabiegów dla całego ciała. Zabiegi na twarz w zakresie czekoladowej terapii zarezerwować można na miejscu. Kosztują one od 35 euro, natomiast ceny za zabiegi dla całego ciała zaczynają się od 75 euro.

Zapakuj wiertarkę!

Klasyczne kąpiele lecznicze na Wegrzech, w Czechach i Polsce reklamują się jako oazy wellness.

Gdy Bernadett Gyuricza, przedstawicielka Węgierskiego Urzędu ds. Turystyki pragnie zareklamować wypoczynek w swoim „kraju, który zdecydowanie zbyt rzadko się dostrzega“, zaczyna od dość nietypowej rady: osoby, którym nie wystarcza oprowadzanie po Budapeszcie lub słoneczne dni nad Balatonem, powinny zabrać ze sobą wiertarkę. Nie wszystkie źródła termalne na Węgrzech zostały odkryte. Szanse, że turysta sam trafi na taki grunt i tym samym weźmie udział w rozszerzeniu branży wellnessowo-zdrowotnej, nie są wcale takie małe.

Węgry, gdzie istnieje w sumie 1300 zarejestrowanych źródeł z wodami mineralnymi i uzdrawiającymi, są obecnie najbogatszym w źródła krajem na świecie. Już Rzymianie z uwielbieniem korzystali z kąpieli u stóp Karpat, a w okresie istnienia Austro-Węgier chorzy na serce podróżowali z Wiednia na zabiegi do inych zakątków swojego królestwa. Natomiast w latach sześćdziesiątych odwierty mające na celu znalezienie ropy naftowej często kończyły się tym, że Węgry co prawda posiadają coś, co może uczynić ich bogatszymi niż inne narody, ale posiadają też jeszcze więcej rzeczy, które pozwalają im na życie zdrowsze, niż w innych rejonach świata.

Podczas ostatnich czterech lat kraj ten zainwestował dalsze 400 milionów euro, aby przy źródłach otworzyć nowoczesne sanatoria, kąpieliska i hotele wellness i mówić, że kto „cierpi na jakąkolwiek chorobę, ten z pewnością znajdzie tu na nią środki zaradcze“ , które „pomogą, a nawet ją uleczą“. Kłopoty z oddychaniem z sukcesem leczy się w jaskiniach Josafo – będących ponadto częścią światowego dziedzictwa kulturowego, mówi Węgierski Urząd ds. Turystyki. „Gdy cierpią Państwo na problemy z przemianą materii – lub np. problemy z erekcją“, mówi Bernadett Gyuricza, „polecam odwiedzenie jedynego na świecie kapieliska z dwutlenkiem węgla Mofette w pobliskim Matraderecske“.

Podobnie, choć nie tak bezpośrednio, wyjazdy na zabiegi profilaktyczne i regeneracyjne reklamują również inne kraje Europy wschodniej. Polska Izba Turystyki, w swoim „Poradniku sprzedaży 2005“ umieściła rozdział o kurortach. Słoweńska Izba Turystyki oprócz „Loterii i rozrywek“ podaje „Wellness“ oraz „Termy“ jako główne i typowe dla kraju rozrywki, jakie należy zaliczyć.

Jakość ośrodków jest bezdyskusyjna: piętnaście słoweńskich ośrodków leczniczych i turystycznych osiągnęło urzędowo uznany status kurortu. Nowoczesne kompleksy termalne, jak Terme 3000 Moravske Toplice na północnym wschodzie kraju, wyglądają z zewnątrz jak parki rozrywki: 20 basenów w Moravske Toplice wyposażonych jest w zjeżdżalnie, a pięciodniowy pobyt kosztuje tu co najmniej 339 euro  i obejmuje programy fitnes oraz antystresowe, jak i aromateriapię i Aquaerobic.

Piękna cera i długie życie

Na wyżynach regionu Udawatte na Sri Lance zbiera się herbatę i celebruje ayurvedę.

Mówiono mu, że Sri Lanka bez ayurvedy jest jak Francja bez czerwonego wina. I że na pewno dotrze do terenów, na których uprawia się herbatę. I tak pacjent ląduje w półmroku dusznego pomieszczenia i leży na brzuchu na pryczy do masażu. Na zewnątrz mieni się staw Kandalama – jest jak kropla w środku suchego centrum zazwyczaj tropikalnie zielonej wyspy. Dziwaczne, uschnięte drzewa wystają z wody, na brzegu ciemnoskóre kobiety w kolorowych sari piorą ubrania swoich dzieci.

Anur, ubrany na biało i blado uśmiechający się młody meżczyzna zaczyna zabieg Parisheka – masaż całego ciała. „Aby być silniejszym, mieć piekniejszą cerę i długie życie“, mówi broszurka. Członek po członku, każda część ciała dostaje swoją porcję zabiegu: najpierw technika karate z szybko następującymi po sobie uderzeniami brzegiem dłoni, potem szczypanie ciała obficie polanego ciepłym, pachnącym orzechami olejkiem, następnie silne głaskanie i jeszcze więcej olejku. Potem masowanie ruchami okrężnymi ciała mocno polanego olejem, a na koniec łaskoczące opukiwanie opuszkami palców. Następna noga.

Teatime

Mija 60 długich minut, spośród których ta czy owa poświęcona jest wspominaniu ostrych, suszonych ryb w oleju, pływających w glinianych miseczkach przy bufecie z curry. Anur opowiada, że właściwie chciał dostać w hotelu pracę kelnera, został jednak przyjęty na stanowisko masażysty. Najchętniej pracowałby za to przy komputerze.

Z pytania o to, czy zna się na herbacie lub czy widział plantacje na południowych wyżynach, Anur rozumie tylko słowo „tea“ i mówi: „Yes, yes, herbal tea!“ „Nie, czarna herbata.“ „No, herbal tea – it is the best.“ – rzekł i po masażu podał ayurvedyjską herbatkę ziołową, która smakowała tak, jak pachniał olej.

Nadeszła pora, aby pojechać na południe. W górę, do „miasta chmur“, jak nazywają je miejscowi – Nuwara Eliya. Na wysokości 1900 m n.p.m. turysta powinien spodziewać się kawałka „szkockich wyżyn“ z domieszką „Lake District“ – tak przynajmniej głoszą entuzjastyczne reportaże z podróży, które na temat tej okolicy napisali kolonizatorzy brytyjscy. Wielkopołaciowe plantacje herbaty, dla których wycięto prawie cały las klimatu podzwrotnikowego w wysokich partiach gór, mają za zadanie sprawiać wrażenie tropikalnych i jednocześnie dawać Brytyjczykom najlepszą w swoim rodzaju herbatę.

Egzotyczna herbata z wkładką

Droga jest długa. Najpierw są to ceglastoczerwone drogi iłowe, prowadzące przez prowincję Matale, która jest najpłodniejszą ziemią na Sri Lance. Zielony blask pól ryżowych, ciemna barwa plantacji kauczuku, niekończące się korony palm kokosowych. Pomiędzy nimi widać małe, wrastające w dżunglę miasta, z których od ulicy daje się dostrzec tylko kilka chatek i straganów z owocami.

W żadnym innym miejscu na świecie nie uprawia się tyle pieprzu, chili, imbiru, goździków i kardamonu, jak tutaj. Jak to się mawia, Sri Lanka bez ogrodów przyprawowych byłaby niczym. Elokwentny przewodnik zgrabnie wyjaśnia po niemiecku, jak wyglądają siew, zbiór i medyczne działanie jego ziół i przypraw. Wyciąga plik listów od zachwyconych klientów z Niemiec: pani z Heilbronnu dziękuje za to, że poprzez zakupioną herbatkę ziołową schudła 10 kilo – i zamawia kolejne opakowanie wystarczające na 45 dni kuracji. Wszędzie herbatka ziołowa. W małych, białych filiżankach nareszcie podają coś, co wygląda jak czarna herbata. Smakuje, jakby dodano do niej aromat i jest ostra. „Mieszanka imbiru, cynamonu i kolendry“, mówi przewodnik. Jest dobra na przeziębienie. Z pełnym nadziei uśmiechem na ustach dodaje: „To jak herbata z wkładką u was na nartach.“ Dalej, góra wzywa.

Skłonność do herbaty

Kandy położone jest gdzieś z tyłu. Minibus z uporem pokonuje pełną zakrętów drogę do Nuwara Eliya. Na poboczu stary buddyjski mnich w pomarańczowym stroju ostentacyjnie czyści resztki swojego uzębienia. Poniżej, w Kandy, u stóp płaskowyżu stoi święta Świątynia Zęba. Podczas zmierzchu, gdy nad miastem krążą tysiące wielkich, jak kruki, megachiropter, do świątyni ciągnie strumień pielgrzymów, aby rzucić okiem na srebrny pojemnik z relikwiami, w którym znajduje się lewy górny kieł Gautama Buddy.

W pobliżu Kandy, na farmie Loolecondera, około roku 1850 młody Szkot, James Taylor, zaczął uprawiać przywiezione z Indii sadzonki herbaty. A gdy w 1867r. rdza liściowa oraz Golunda ellioti – gryzoń niszczący uprawy kawy, w ciągu kilku zaledwie lat całkowicie zniszczyły wszystkie plantacje kawy drugiego wtedy potentata po Brazylii, wielu plantatorów poszło śladem Szkota i zaczęło sadzić herbaciane krzewy. W podzwrotnikowym klimacie panującym na wyspie rosną doskonale.

Są. Wreszcie. Odgrodzone od resztek lasów deszczowych pola herbaty tulą się do częściowo bardzo stromego zbocza. Z daleka gęsto rosnące krzewy wyglądają jak dywan z mchu i lśnią, zależnie od kąta padania słońca, w najróżniejszych odcieniach zieleni. Dziesięć procent czarnej herbaty uprawianej na całym świecie pochodzi właśnie z tej wyspy.

"Pulli, pulli, pulli!"

Nuwara Eliya. „Little England“ również jest nazwą miasta liczącego dziś 40.000 mieszkańców, zawdzięczającego swoją nazwę wielu willom w wiktoriańskim stylu, torom do wyścigów konnych, placowi golfowemu i chłodnym temperaturom. Samuel Baker, odkrywca źródeł Nilu, w połowie XIX wieku spędził tu osiem lat, podczas których wycinał lasy, uprawiał warzywa, budował domy, zabijał sambary indyjskie, leopardy i wargacze. Dziś zdobyte przez niego trofea kurzą się w hotelach o anachronicznym, kolonialnym wystroju. Miasto wtopione jest w plantacje herbaty, które mieszczą się nawet na wysokości 2000 metrów. Tereny powyżej należą do rezerwatu przyrody. Tamilskie kobiety w sandałach i z wielkimi koszami wydreptują ścieżki do pól, z których można już zbierać herbatę. Po deszczowej nocy jest jeszcze zimno, a słońce nie może się zdecydować, aby wyjść. Jaskrawo kolorowe ubrania do bioder owinięte są mocnymi plastikowymi plandekami, aby te nie obtarły sobie skóry o twarde krzewy. Większość z nich żuje orzechy betelowe zmieszane z tytoniem. Podwyższają temperaturę ciała, przyprawiają o dobry humor i oszukują głód – betel jest popularną i tanią używką. Na dole, między krzewami herbaty, kilkoro dzieci gra na łące w krykieta, grę narodową.

Mocno skoncentrowany Kankaani, kierownik grupy, w małym zeszycie zapisuje numery, nazwiska i spóźnienia gawędzących i śmiejących się kobiet przybywających w małych grupach. Potem wyjaśnia im, które liście mają dziś zbierać. Zależnie od pory zbiorów zrywa się jasnozielone listki na czubku lub większe, rosnące tuż pod nimi. Im są mniejsze i jaśniejsze, tym herbata jest delikatniejsza i bardziej czarna. „Pulli, pulli, pulli...“ woła chudziutki mężczyzna do kobiet. W języku tamilskim oznacza to mniej więcej „szybko, szybko, szybko“. W każdym bądź  razie kobiety śmieją się i zrywają trochę szybciej. Jedna osoba zbiera od 15 do 35 kilogramów. Wynagrodzenie wynosi 120 rupii, tj. 1 euro i 30 centów, co nawet na Sri Lankę jest bardzo niską sumą.

Miły pan Kucharek

Tamilowie pochodzą z południowych Indii i w tym regionie stanowią 65 procent populacji. Pod koniec 19 wieku zostali tu zwabieni przez kolonizatorów brytyjskich, ponieważ wykazywali się większą wolą poddaństwa niż miejscowi Syngalezi. Tak pozostało do dziś. I nawet jeśli właściciele plantacji dają im do dyspozycji małe domy, przychodnie lekarskie i szkoły, należą oni do najbiedniejszych. Podczas gdy kobiety zrywają liście herbaty, mężczyźni tworzą nowe pola, przycinają krzewy i noszą wielkie kosze do pobliskiej fabryki herbaty. Codziennie, podczas dwunastogodzinnego procesu obróbki z soczystych liści powstaje czarna herbata cejlońska. Obcym pokazuje się tylko przelotnie, jak wygląda proces produkcji w tych pachnących kwasem garbnikowym i świeżo zaparzoną herbatą fabrykach. Od suszenia poprzez delikatne zdrabnianie w specjalnych maszynach po fermentację. Na koniec powstaje herbata o siedmiu rodzajach jakości, która sortowana jest zależnie od zabarwienia i wielkości liści. Później licytowana jest na giełdzie herbaty w Colombo.

Albo też ląduje w fabryce pana Fernando w Colombo, o wysokim standardzie technicznym. Gdy ten starszy pan pozuje na plakatach w krawacie i fartuchu kucharskim, wygląda trochę jak pan Kucharek. Jest największym lokalnym producentem herbaty. Dla niego i jego dwóch synów na całej wyspie pracuje 37.000 kobiet zrywających liście herbaty. „Gdyby duże koncerny nie zaniżały tak drastycznie cen“, mówi, „moglibyśmy lepiej płacić zbieraczkom herbaty.“ Dlatego też sam obrabia 12.000 ton herbaty rocznie, pakuje ją do torebek i metalowych puszek i sprzedaje na całym świecie.

Jego syn, Dilhan, ma misję. Stoi obok dwóch degustatorów herbaty, którzy, jak kiperzy, rozcierają smak czarnej herbaty na podniebieniu i języku, aby wypluć ją potem brązowym strumieniem do metalowego pojemnika. Dilhan mówi: „Dla wielu herbata to po prostu herbata. Lecz każdy może i powinien znaleźć odpowiedni dla swojego gustu smak. Podobnie jak w przypadku wina.“ Dlatego też od niedawna na torebkach jego herbaty umieszczana jest następująca treść: „Wyżyny Udawatte: rośnie na wysokości 4000-5000 stóp gdzie zimne powietrze działa cuda. Posiada pełny i odświeżający smak i intensywność kremowego aromatu. Podobnie jak wino Pinot Noir!“